Jestem kiepska jeśli chodzi o czytanie składów kosmetyków. To zupełnie nie moja bajka. Ale jeśli skład kosmetyku zawiera trzy nazwy to musi być wyjątkowy. Pomówimy dziś o naturalnym balsamie do ciała z masłem shea marki Nacomi.
Moja opinia:
Opakowanie: masło zamknięte jest w plastikowym(grubym, niewyginającym się), zgrabnym opakowaniu. Oprócz zakrętki jest jeszcze plastikowa osłonka. Jeśli chodzi o samą szatę graficzną to średnio przypadła mi do gustu, jednak na etykiecie znajdują się wszystkie potrzebne informacje.
Konsystencja: masło jest w formie stałej, po rozgrzaniu w dłoniach staje się bardziej płynne, idealne do rozsmarowania po ciele. Jest dość tłuste i taki właśnie zostawia film na ciele.
Skład: trzeba wspomnieć o składzie. Balsam zawiera olej z pestek winogron, masło shea, nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników i barabenów. Dla mnie bomba!
Działanie: bardzo spodobało mi się to, co obiecuje producent - nawilża i odżywia skórę. Bardzo krótkie, ale treściwe obietnice, nie jak to często bywa - pierdyliard zapewnień. Masło jest faktycznie silnie nawilżające - najlepiej według mnie nakładać go na noc. Rano skóra jest niesamowicie gładka i miękka w dotyku! Dodatkowo zdarzyło mi się nałożyć masło na włosy - na całą noc. Po zmyciu szamponem i naturalnym wyschnięciu włosy były bardzo przyjemne w dotyku i błyszczące.
Zapach: bardzo ciężko mi zidentyfikować, ale należy do tych przyjemnych, troszkę intensywny przez co na pewno nie każdemu się przypodoba. Dość długo pozostaje wyczuwalny na skórze, podobnie na włosach.
Cena/dostępność: masełko o pojemności 100g dostaniemy za 16,56 na stronie Spafit. Myślę, że to bardzo przyzwoita cena za naturalny kosmetyk, który starcza na bardzo długo, do tego nadaje się i do ciała i do włosów.
Zapach: bardzo ciężko mi zidentyfikować, ale należy do tych przyjemnych, troszkę intensywny przez co na pewno nie każdemu się przypodoba. Dość długo pozostaje wyczuwalny na skórze, podobnie na włosach.
Cena/dostępność: masełko o pojemności 100g dostaniemy za 16,56 na stronie Spafit. Myślę, że to bardzo przyzwoita cena za naturalny kosmetyk, który starcza na bardzo długo, do tego nadaje się i do ciała i do włosów.
Podsumowując: masełko mimo tego, że jest bardzo tłuste i zostawia taką tłustą powłokę stało się moim niezłym hitem. Spodobało mi się to jak działa zarówno na ciało, jak i na włosy. To idealny patent na wyjazd, kiedy chcemy ograniczyć ilość zabieranych kosmetyków. Ze względu na konsystencję produkt jest bardzo wydajny. Polecam każdemu kto ma suchą skórę, a balsamy z drogerii nie dają sobie rady. Warto wtedy sięgnąć po właśnie taki naturalny kosmetyk. Do dostania w różnych wersjach zapachowych.
Produkt otrzymałam jeszcze w maju na spotkaniu blogerek, ale powiem Wam, że dopiero niedawno zaczęłam go używać właśnie ze względu na małe opakowanie - zabrałam go ze sobą na wakacje. Przeglądnęłam jeszcze stronę Spafit i zastanawiam się nad całkowitym przejściem na naturalne kosmetyki, tylko nie wiem czy to nie za drogi biznes i co zrobię z moimi zapasami haha.. ;) Zwracacie uwagę na skład kosmetyków czy raczej kierujecie się opakowaniem?
Obawiam się, że produkt nie sprawdziłby się u mnie, gdyż mam skórę tłustą :)
OdpowiedzUsuńNiemniej, bardzo ciekawa recenzja :)
skórę tłustą też warto nawilżać :)
UsuńSkład faktycznie super :) Lubię produkty od Nacomi ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie ma świetny skład ! Ja nie lubie a wręcz nie cierpię się smarować a jeśli już to raczej wybieram te mało tłuste, jednak zima idzie więc trzeba się zmusić :(
OdpowiedzUsuńp a u l y n n e x - klik!
Oj, znam to... mi też cholernie ciężko czasami się zmusić :)
Usuńmam i bardzo lubie:)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio ulubiłam sobie masełka niż balsamy.
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie lubię jak wszelkie kosmetyki zostawiają tłusty film. ale przekonuje mnie do tego kosmetyku skład, bo im mniej tym lepiej. Może jak skończy mi się mój balsam to wypróbuję to masełko.
OdpowiedzUsuńObserwuję
Polecam - szczególnie na zimę, może okazać się baardzo fajny :) przez ten film nadaje się raczej na noc, ale warto ;)
UsuńTo coś dla mnie :) Niedługo na pewno kupię :)
OdpowiedzUsuńSuper musi być te masełko, zwłaszcza w okresach zimowych :) Firma Nacomi ma jedne z lepszych składów i warto zainwestować w te kosmetyki. Ja czytam składy ale na opakowaniach ale też nie przesadzam ! Wszytko z umiarem
OdpowiedzUsuńMuszę przyjrzeć się bliżej całej ofercie Nacomi ;)
UsuńJa często patrzę na opakowanie. xd
OdpowiedzUsuńMi też często się to zdarza, ale powinniśmy zwracać uwagę przede wszystkim na skład :)!
UsuńMasła shea nie używałam, ale lubię masło kakaowe. ;]
OdpowiedzUsuńMasło kakaowe jest u mnie na pierwszym miejscu ♥
UsuńŁał skład rewelacja <3
OdpowiedzUsuńO kurcze chętnie bym spróbowała skoro tak świetnie nawila :)
OdpowiedzUsuńJa już od dłuższego czasu patrzę tylko na skład kupowanych kosmetyków, ale muszę zużyć zapasy tych mniej udanych zakupów :) Balsam bardzo bym chciała wypróbować zwłaszcza, że ubóstwiam masło shea :)
OdpowiedzUsuńJa też zużywam zapasy i zacznę się przerzucać na te naturalne kosmetyki ;)
UsuńTo chyba coś dla mnie ;)
OdpowiedzUsuń