lipca 28, 2015

WHO ARE YOU WEARING? - 880 COLOR CLUB

Cześć ♥
Przychodzę do Was z recenzją lakieru, który ma bardzo ciekawy kolor. Osobiście bardzo lubię jasne paznokcie, a taka przełamana brązem wanilia wydawała mi się w buteleczce idealna. Jak okazało się w rzeczywistości? Przekonajcie się same.


Moja opinia:
Opakowanie: mnie osobiście takie opakowanie kupuje w stu procentach. Uwielbiam takie klasyczne, niewymyślne buteleczki w kształcie prostopadłościanu. Bardzo skromna szata graficzna również skradła moje serce. Dla mnie opakowanie to wielki atut tego lakieru. 
Pędzelek: tradycyjny, prosty, dość wąski, ale wygodny. Podobne są w lakierach z GR Paris. Nie mam nic do zarzucenia, bo mi takim pędzelkiem maluje się dobrze, ale wiem, że nie wszystkim takie odpowiadają. 
Trwałość: bardzo standardowa, czyli ok. 3 dni bez problemów. Zdarzało się, że lakier zaczynał odchodzić płatami, ale nie ścierał się z końcówek. 
Krycie: największy minus, ale tak to bywa przy tych jasnych odcieniach. Trzeba namachać się ze trzy razy zanim uzyskamy zadowalające krycie. 
Kolor: wybielona mlekiem kawa, a właściwie kropla kawy w mleku ;) To kolor który bardzo spodobał mi się w buteleczce. Nosi numerek 880 i nazywa się Who are you wearing? 
Konsystencja: zbyt rzadka jak na lakier. Stąd też pewnie to średnie krycie lakieru, chociaż główny czynnik to z pewnością jasny kolor. Nie wiem co w tej konsystencji jest nie tak, ale jest ona jakby zbyt wodnista, chociaż wcale nie utrudnia to malowania, lakier się nie wylewa etc. to wolę te bardziej gęste konsystencje. Mam wrażenie, że przez to lakier pozostawia pewnego rodzaju smugi na paznokciach. 
Cena i pojemność: ja otrzymałam cały wagon lakierów Color Club na noworocznym spotkaniu blogerek w Łańcucie. Jeden lakier o pojemności aż 15 ml kosztuje 16,99 zł. Można kupić także cały wagon, w którego skład wchodzi siedem lakierów, koszt takiego zestawu to 105,90 zł, wtedy jeden lakier wychodzi za ok. 15 zł
Dostępność: nigdy nie spotkałam tych lakierów stacjonarnie, dostępny jest na stronie Eurofashion tutaj.

Podsumowując: ten lakier to niezły dziwak. Zachwycił mnie kolorem, natomiast jego konsystencja pozostawia według mnie wiele do życzenia. Nie wpływa ona natomiast na końcowy efekt, może jedynie na sam komfort malowania. Kolor 880 ma średnie krycie i przeciętną trwałość. Sama nie wiem czy jest wart swojej ceny. W swojej kolekcji mam jeszcze kilka kolorów, zamierzam przetestować i jeśli będą miały podobne cechy, to nie będę już pisać recenzji, jedynie pokażę Wam kolory na paznokciach, może komuś się przydadzą :)

11 komentarzy:

  1. Spodziewałam się lepszej trwałości i krycia... konsystencja pewnie też by mi nie odpowiadała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam z nim do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, ale jakieś wakacyjne kolorki, brokatowe :) i u mnie są super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. po tym co piszesz chyba jednak bym się nie skusiła:)
    pozdrawiam!

    http://irreplaceable-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej marki, ani nie widziałam nigdy jej lakierów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz mam z nimi styczność ;) widziałam je na zaledwie kilku blogach ;)

      Usuń
  6. Lubię takie kolory zimą, ale wolę jak dobrze kryją, ponieważ duża ilość lakieru jest męcząca co do schnięcia i potem zmywania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chociaż krycie to częsty problem przy jasnych lakierach ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Koniecznie poinformuj mnie jeśli zaobserwujesz mojego bloga :-)

ZIAJA LIŚCIE MANUKA - KREM NA DZIEŃ DO SKÓRY TŁUSTEJ I MIESZANEJ

Jeśli chodzi o pielęgnację skóry stawiam na prostotę. Ograniczyłam się do minimalnej ilości produktów i wychodzi mi to na dobre. Przetest...

Copyright © 2016 Joanna Lifestyle - blog kosmetyczny. , Blogger