kwietnia 19, 2015

DENKO: MARZEC 2015

Tydzień z Joanna Lifestyle trwał sześć dni - już wiadomo dlaczego brakuje mi czasu skoro mój tydzień ma sześć dni haha :) A tak poważnie miał obejmować jeszcze denko, ale nie miałam kiedy napisać tego posta więc pojawia się on dopiero dziś. Zapraszam na moje zużycia marcowe :)





Tradycyjnie zielone to produkty które się u mnie sprawdziły i kupię je ponownie, niebieskie to produkty które cudów nie robiły, ale nie były też złe i nie wiem czy kupię ponownie a czerwone to buble. Zaczynamy!
Krem pod oczy z Luxury Paris pojawił się już na blogu w poście o kosmetykach owej firmy TUTAJ. Był bardzo fajnym i wydajnym kremem, jednak co mam na myśli mówiąc fajnym - lekkim i może minimalnie wygładzającym, ale nie robił jakiś spektakularnych efektów. Wątpię żebym do niego wróciła, ale mimo wszystko nie zrobił mi krzywdy. Ja wciąż szukam swojego ideału. Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy to produkt z serii Liście Manuka z Ziai, który z całej tej serii polubiłam najbardziej. Idealnie oczyszczał, nieco więcej pisałam o nim w Ulubieńcach 2014 roku. Podkład Skin Balance z Pierre Rene to również mój ulubiony produkt do którego kiedyś chętnie powrócę. Pisałam o nim w ulubieńcach stycznia

Zmywacz do paznokci z Isany to kultowy produkt. Tani, świetnie zmywa lakier i jest łatwo dostępny. Wspominałam o nim w ulubieńcach 2014 roku. Kremowe mydło w płynie Melisa marki Uroda to bardzo przyjemne, lekkie, ładnie pachnące mydełko. Jeśli kiedyś go zobaczę to chętnie kupię ponownie. Wax express odżywka do włosów którą miałam od listopada z wymianki na spotkaniu blogerek. Ot taka odżywka, sama nie wiem czy coś robiła. W każdym razie miałam co do niej większe oczekiwania. 











Isana olejek do kąpieli który jest polecany z każdej możliwej strony u mnie wypadł średnio, ale nie ze względu na działanie, a na zapach który mi się nie spodobał i więcej go nie kupię. Tutti Frutti mus do ciała z Farmony był bardzo przyjemnym kosmetykiem, ale jednak zdecydowanie bardziej wolę masła do ciała z tej serii. Ten mus ma konsystencję troszkę bardziej zbitą niż jogurt i średnio mi się to podobało. Zapach śliczny, ale seria tutti frutti ma ładniejsze zapachy w swojej ofercie. Tonik wybielający z Lirene kupiłam kiedy polecała go Asia z kanału PannaJoanna. Ona miała jeszcze krem i u niej to się sprawdzało, u mnie zaś jako tonik jak najbardziej okej, efekt wybielania początkowo był, pisałam nawet o tym na blogu w poście o pielęgnacji twarzy, jednak z biegiem czasu skóra się chyba przyzwyczaiła i przestał działać. Raczej już do niego nie wrócę.

Chusteczki dla dzieci Life dostępne w SuperPharmie są do kitu. Używam takich chusteczek do wycierania rąk po malowaniu się itp. Te są praktycznie wcale nie nawilżone, średnio pachną, więcej ich nie kupię na pewno. Zużyłam też dwie sztuki maści Tribioticu. Warto mieć przy sobie takie małe saszetki. Plus dwie próbki - kultowy balsam z Palmersa i krem do twarzy. Pojemności są jednak za małe żeby powiedzieć o nich cokolwiek ;) 





To już tyle ;) Większość produktów które zużyłam to moi ulubieńcy! Podsumowując na 11 produktów tylko jeden był na nie, pięć wywołało u mnie mieszane uczucia, pięć jest absolutnie na tak :)! Czy znacie któryś z tych produktów? 


15 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tego podkładu z Pierre Rene :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo przyjemny produkt, kilka słów więcej napisałam o nim w ulubieńcach, podlinkowane w poście;)

      Usuń
  2. ten podkład mnie kusi, jest w Rossmannie albo naturze?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannach nie, a w Naturze, to sama nie wiem, nie widziałam go, ale może gdzieś mi się schował :D

      Usuń
  3. Na ta paste z Ziajii mam chrapkę:) Co do masła z Framony- zgadzam się: i polecam ta co była u mnie na blogu w recenzji- kiwi i karambola:) Moja mama myslała,że to jakis płyn do płukania tkanin czy coś, tak mi pościel pieknie pachniała:). Musze tez cos wypróbowac z Urody bo w sumie nie pamiętam czy kiedys miałam do czynienia z ta firmą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farmona nieźle poszalała z tymi balsamami, u mnie rządzi ten o zapachu jeżyn i malin ;)!

      Usuń
  4. to mydełko jest fajne z Urody jest genialne ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Skin Balance, o paście z Ziaji słyszałam same pozytywy, a zmywacz z Isany chyba miał każdy - hit :)

    OdpowiedzUsuń
  6. urode ostatnio widziałam w biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to fajnie, że Biedra powiększa kosmetyczny asortyment ;)

      Usuń
  7. A której z tych produktów najbardziej neutralny zapach? Poszukuję takich, ponieważ ostatnio mam problemy z zapachami :p. Te bardziej intensywne wywołują u mnie kichanie. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to już zależy w jakiej kategorii - krem pod oczy pachniał minimalnie, pasta z Ziai ma delikatny, ale wyczuwalny zapach, podkład też pachnie, hm.. jedynie tonik z Lirene ma najbardziej neutralny zapach :D

      Usuń
  8. Tonik wybielający? Hmmm... Chyba spróbuję z ciekawości chociaż jak ja się wybielę to już chyba nigdy nie znajdę podkładu dla siebie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha tonik ma wybielać zaczerwienienia, więc może nie zaszkodzi ;D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Koniecznie poinformuj mnie jeśli zaobserwujesz mojego bloga :-)

TOP 6 JASNYCH HYBRYD SEMILAC + DELIKATNY WZORNIK

Mam dla Was zestawienie moich top 6 jasnych hybryd idealnych do pracy, szkoły czy nawet na ślub. Wybrałam moim zdaniem najbardziej pasują...

Copyright © 2016 Joanna Lifestyle - blog kosmetyczny. , Blogger