marca 08, 2014

DENKO: LUTY

Hej!
Dziś przyszła pora na denko z lutego - póki co idzie naprawdę fajnie, dobijam do denek, ale to głównie dlatego, że większość produktów mam porozpoczynanych. Teraz czepiam się jednego i dopóki nie skończę - nie sięgam po następny;)


I tak jak w zeszłym miesiącu - pokażę denko jak i zamienniki na ten miesiąc ;) Lecimy po kolei:

Zmywacz do paznokci Delia - zmywacz jak zmywacz, szczerze mówiąc, nie przywiązuję w tej dziedzinie większej uwagi - zazwyczaj zwracam uwagę na cenę :-) Wybieram najtańszy i zazwyczaj się sprawuje. Teraz używam zmywacza z KilyS, również dobry - droższy, ale też większy ;) 







Krem pod oczy z Decubal - mój pierwszy krem pod oczy, nie mam zbyt wielkiego porównania, bo przecież to mój pierwszy krem pod oczy :) Nie mniej jednak uważam, że jest on bardzo dobry, nie jestem pewna ile kosztuje, ma bardzo fajne opakowanie z pompką, która "wypycha" krem do góry. Teraz zastąpiłam go kremem pod oczy Avon z serii Naturals. Ma nieco inną konsystencję i ładny, delikatny zapach. Nie mam wielkich problemów ze skórą w okolicach oczu, być może dlatego obydwa te produkty są dla mnie dobre.


Odżywka Eveline 8w1, znana chyba każdemu. Służyła mi długo, do samego końca. Odżywka u jednych się sprawdzi, u drugich nie - wszystko za sprawą któregoś ze składników.. No cóż nie znam się więc odsyłam do wujka google. Zamieniłam go odżywką z Eveline 6w1, sprawdza się identycznie jak ta 8w1 ;)





Puder Rimmel Stay Matte, miałam najjaśniejszy, jak widzicie opakowanie uległo zniszczeniu (całkowicie z mojej winy). Puder bardzo dobry, z pewnością do niego wrócę, na promocji można do dorwać za ok. 18 zł. Aktualnie korzystam z pudru Affinitone Maybeline, kupiłam go już chwilę temu, teraz używam namiętnie, ale myślę, że jeszcze na długi okres mi będzie służył, w sumie być może pojawi się recenzja tego produktu.




Herve Leger ete - to moja druga buteleczka tych perfum, zdecydowanie lubię ten zapach, na pewno do nich wrócę. Perfumy Christina Aguilera dostałam, były ładne, ale raczej do nich nie wrócę. Teraz perfumy droższe zamieniłam perfumą tańszą - mega słodka perfuma Avon Pretty Fabulous - cena ok. 22 zł





Odżywka do włosów z farby z Loreala miała wystarczyć na ok. 7 użyć. Mi wystarczyła na o wiele więcej! Jest bardzo wydajna, moje włosy ją polubiły, niestety i ona musiała się kiedyś skończyć. Teraz z odżywek używam Ultra color system z Joanny, moje włosy stają się ostatnio jakieś żółtawe, a ta niebieska odżywka ładnie eliminuje ten niechciany odcień.





Szampon do włosów Joanna z serii Naturia - zapach truskawki, szampon, którego więcej nie kupię - zapach ładny, cena niska, pieni się, ale moje włosy go nie polubiły. Podobnie jak szamponu z Isany, który również jest tani, duży, ale ledwo się pieni, cieszę się, że go wykończyłam. Zamiennikiem jest szampon z Alterry - to mój drugi szampon tej serii, moje włosy są na tak! Mam w szafce jeszcze jeden szampon z Isany, tylko z innej serii, jak tylko go wykończę zostanę wierna szamponom z Alterry ;)



 Płyn do płukania jamy ustnej z Colgate zastąpiłam płynem do płukania jamy ustnej Colgate... :) Obydwa płyny spełniają swoje zadanie, ale ten różowy ma przyjemniejszy zapach. Cena ok. 10 zł;)









W styczniowym denku pokazałam Wam, że będę używać kremu do rąk z Synergen. Niestety, nie wiem gdzie go położyłam, dlatego postanowiłam wykończyć małe próbki kremów, które kiedyś dostałam. Obecnie używam kremu do rąk z Avon, który ma przepiękny zapach! 

 Płyn do kąpieli Avon o zapachu jabłuszka z zimowej edycji oraz żel pod prysznic z Original Source o zapachu śliwki i soku z drzewa klonowego również z edycji limitowanej zamienię żelem pod prysznic Original Source o zapachu mięty. Oprócz tych dwóch ze zdjęcia mam jeszcze żel o zapachu czekolady i mięty - bardzo przyjemne żele, nie wysuszają, średnio się pienią, zapach pozostaje na skórze jeszcze przez jakiś czas ♥ Natomiast płyn do kąpieli z Avonu kosztuje ok. 7 zł i w sumie ma małą pojemność, ładnie się pieni, ale nieco wysusza skórę. Więcej już raczej nie kupię ;) 
 Spray prostujący włosy z Marion - był ze mną bardzo długo, kosztował 8 zł, była różnica jeśli używałam prostownicy i tego sprayu, jednak póki co dam sobie z tego rodzaju kosmetykiem spokój.







Tusze do rzęs, które są u mnie już x lat i w końcu powinny odejść. Wywaliłam je wszystkie, po prostu zaczynały już się obsypywać, do niedawna nie używałam tuszu praktycznie wcale, więc leżały sobie tak bez celu. Teraz jestem na etapie szukania jakiegoś fajnego tuszu, a póki co podkradam owy kosmetyk mamie ;)







Próbka toniku owocowego o której nie jestem w stanie nic napisać ze względu na wielkość, chusteczki nawilżające babydream, które zastąpiłam takimi samymi chusteczkami babydream oraz maski z Ziai, z którymi na chwilę dam sobie spokój, ale na pewno do nich wrócę to kolejne zużycia lutego :)







 W końcu wykończyłam moje mleczko do demakijażu Ziaja, do którego już zapewne nie wrócę. O ile radziło sobie z makijażem, to zapach niby ogórkowy był po prostu chemią podszyty. Płyn micelarny z Eveline to dla mnie kompletna nowość, służył mi codziennie aż w końcu doszłam do denka. Bardzo fajne opakowanie z nietypową pompką, recenzja pojawi się na pewno. Póki co zastąpiłam do płynem micelarnym z Bourjois - tyle dobrego o nim słyszałam, że postanowiłam wypróbować sama.



Jak Wasze lutowe denko ? :) Chciałybyście przeczytać o którymś z produktów ?

13 komentarzy:

  1. Zmywacza z Delie również używałam aż 2 opakowania, ale niestety jest bez acetonu. Słabiej zmywał i dłużej. Tani to fakt, ale sama zrezygnowałam z niego i przerzuciłam się na ten z acetonem innej firmy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo tego :D Ja używałam jedynie z tyc produktów odżywki z Eveline ♥ Uwielbiam ją!

    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow ile kosmetyków !!! Super , gratulacje zużycia.
    Ja właśnie testuję tą odżywkę z Eveline. Na razie średnio się sprawdza.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny post, część z tych kosmetyków kiedyś używałam. aktualnie jestem tylko ciekawa szamponu z Alterry, bo maskę już mam i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  5. nono troche sie tego nazbierało ;) powiem Ci szczerze, że większość z tego też mam w domu i jestem mega zadowolona z tych kosmetyków:) z wyjątkiem farb loreal, bo widziałam tam odzywkę po farbowaniu w złotej tubce. Te farby na maksa wysuszyły mi włosy, teraz muszę je mocniej natłuszczać i wymagają głębszej pielęgnacji... pozdro600! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odżywki z Eveline to mój hit, uwielbiam je i u mnie sprawdzają się bardzo dobrze. Nawet dziś polecałam ją przyjaciółce.

    OdpowiedzUsuń
  7. odżywka eveline 8 w 1 jest świetna :) pozdrawiam
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też muszę się zaopatrzyć w jakiś konkretny tusz do rzęs :) Zapraszam do mnie na nowy post ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. O, eveline - fajna i dobra firma. :)

    kierunkowy48.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. sporo tego masz :)
    obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki płyn z Avonu również mam :) Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Koniecznie poinformuj mnie jeśli zaobserwujesz mojego bloga :-)

PACO RABANNE - INVICTUS - WODA TOALETOWA DLA PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN - IDEALNY POMYSŁ NA PREZENT DLA NIEGO

Zazwyczaj na blogu zamykam się na damskich produktach, ale dziś muszę zrobić wyjątek. Chcę Wam bowiem pokazać męską perfumę, która jest p...

Copyright © 2016 Joanna Lifestyle - blog kosmetyczny. , Blogger